Białych Świąt

Białych Świąt!

Pewnie uśmiech błąka się po Twoich ustach na widok tych dwóch słów życzeń, mocno wytartych,
wyśpiewywanych w co drugim radiowym świątecznym szlagierze. Proszę, wytrzymaj i czytaj dalej, bo
na tej bieli tym razem wyjątkowo mi zależy.

Śnieg, który wedle ludzkich życzeń przykryje świat puszystym kocem jest jak chwila wytchnienia dla
oczu, zmęczonych nieestetycznym krajobrazem, którego upiększyć do końca nie daliśmy rady. Śnieg
przynosi ulgę, gdy nasze mrówcza krzątanina okazuje się niewystarczająca, bo nie jest tak porządnie
jak chcieliśmy. Śnieg łaskawie przykrywa trawnik zryty przez kreta, brzydką farbę na płotku, czy
wyleniałe badyle nasadzeń, które jeszcze kilka miesięcy temu bajecznie zdobiły ogród. Śnieg łagodzi
kontury. I w duchu tej łagodności nadchodzi cicha noc Bożego Narodzenia.

Dobrze przeżyte Święta są jak ten obfity i łaskawy biały śnieg. Są w stanie uspokoić utrwalany latami
grymas zawziętości i uporu i wygładzić zmarszczki, które pogłębiają się z dnia na dzień, tym wyraźniej
im bliżej nam do linii horyzontu. Zarówno te widoczne w lustrze i na twarzach mijanych osób. Niech
te Święta wybielą i wygładzą wszystkich jak śnieg, który wspaniałomyślnie pozwala pomyśleć świat na
nowo, na czysto.

Tak właśnie, życzę takich białych Świąt. Tak, abyś zapatrzony w biel za oknem, poczuł ulgę i stracił w
oczu nakładające się uporczywie obrazy tych niedoskonałości, które śnieg przykrył, albo migawki
żmudnych przedświątecznych czynności, szorowania framug, szatkowania kapusty, mielenia maku.
Niech radosna cisza zagości w sercu, a umysł nie kręci się wokół tego, co jeszcze trzeba zrobić. Niech
nad szopką zawisną lekkie, skrzydlate papierowe anioły, z którymi Twoje myśli uniosą się z nadzieją
ku górze.

Co najistotniejsze, życzę Ci tej przeczystej bieli w sercu, której żaden nawet najbardziej bajkowy
krajobraz dać nie może. Życzę Ci abyś zapatrzył się w mały, okrągły, biały opłatek i trwał przed nim w
zadziwieniu i spokoju, ukołysany Jego obecnością jak dziecko. Tylko On umie wziąć od nas nasze
niedoskonałości i uspokoić skołatane troskami serce człowieka. To w Jego miłości kołyszemy się od
wieków i pozostaniemy w niej nawet wtedy, gdy śnieg już dawno przykryje ostatnie ślady naszych
stóp na tej ziemi.

5 komentarze

Napisz komentarz